Diagnostyka i leczenie osteoporozy.
Zalecenia PTR.
dr hab. med. prof. UM Piotr Leszczyński
Przewodniczący Sekcji Chorób Metabolicznych Kości i Osteoporozy PTR

























Strona główna » Aktualności » Wystąpienie Prezesa Polskiego Towarzystwa Reumatologicznego prof. dr hab. med. Eugeniusza J. Kucharza podczas 34 Konferencji Ordynatorów i Kierowników Poradni Reumatologicznych w Warszawie w dniu 20 maja 2015r.

Wystąpienie Prezesa Polskiego Towarzystwa Reumatologicznego prof. dr hab. med. Eugeniusza J. Kucharza podczas 34 Konferencji Ordynatorów i Kierowników Poradni Reumatologicznych w Warszawie w dniu 20 maja 2015r.

Panie! Panowie!

Bardzo dziękuję za możliwość zabrania głosu w imieniu Polskiego Towarzystwa Reumatologicznego. Polskie Towarzystwo Reumatologiczne jest stowarzyszeniem reumatologów, którego celem jest wspieranie rozwoju reumatologii, udział w kształceniu lekarzy i reprezentowanie środowiska reumatologów polskich. Do naszego Towarzystwa należy obecnie ponad 60% reumatologów polskich, co daje nam prawo do reprezentacji naszego środowiska zawodowego.

Reumatologia jest częścią medycyny zachowawczej, a jej kształt jest wypadkową działalności reumatologów, organizacji i struktur lecznictwa oraz rozwoju nauki. Podobne są też obszary działalności Towarzystwa. Nasze działanie ukierunkowane jest na możliwość zapewnienia pacjentom najlepszej diagnostyki i terapii oraz tam, gdzie to jest możliwe, profilaktyki chorób reumatycznych.

Nie mam wątpliwości, że reumatologia w ostatnich latach zmienia swoje oblicze, a polska reumatologia może odnotować pewne sukcesy, ale myślę, że celem tego spotkania jest dyskusja nad sprawami wymagającymi zmian lub poprawy i na tych problemach skupię uwagę w moim wystąpieniu.

Od pewnego czasu środowisko lekarskie i całe społeczeństwo słyszy wypowiedzi dotyczące liczby lekarzy reumatologów i liczby łóżek szpitalnych w oddziałach reumatologicznych. Konkluzje tych analiz są różne. Nie zamierzam podawać liczb, takie dane dostarczą odpowiednie instytucje. Uważam natomiast, że jakość lecznictwa nie może być mierzona liczbami oderwanymi od pełnej analizy sytuacji.

Za najbardziej istotna sprawę uważam ograniczenia w świadczeniu kompleksowych usług przez lekarzy reumatologów zatrudnionych w lecznictwie otwartym. Prawdą jest, że dużą część postępowania diagnostyczno-terapeutycznego u większości pacjentów z chorobami reumatycznymi można wykonać ambulatoryjnie. Niestety, lekarz reumatolog często nie ma takiej możliwości. Liczba punktów i czas przeznaczony na diagnostykę są zbyt małe, długi jest okres oczekiwania na wyniki badań obrazowych i niektóre inne badania (np. immunologiczne). Podobnie, lekarz rodzinny nie jest, najczęściej, zainteresowany prowadzeniem podstawowej diagnostyki reumatologicznej i woli od razu skierować chorego do specjalisty, który jak powiedziałem też ma ograniczenia. Powoduje to  wydłużanie się  listy oczekiwania na przyjęcie przez reumatologa, pogorszenie się stanu zdrowia chorych, co prowadzi do kierowania ich do oddziałów reumatologicznych. Jestem przekonany, że część chorych nie musiałaby trafić do szpitala, gdyby można by było przeprowadzić ambulatoryjnie u nich w krótkim czasie pełną diagnostykę i rozpocząć właściwe leczenie. W tym kontekście uważam, że liczba łóżek reumatologicznych jest wystarczająca, a zmiany efektywności lecznictwa ambulatoryjnego mogą pozwolić na zmniejszenie kolejek do przyjęcia do szpitala.

Większość oddziałów reumatologicznych to oddziały sprofilowane tylko na tą specjalność. Choruje cały człowiek, społeczeństwo się starzeje, co łączy się w sposób naturalny z wielochorobowością, dlatego niezbędne jest aby oddziały reumatologiczno-internistyczne miały nie tylko dwa odrębne kontrakty, jak dotychczas, ale uzyskały wyższy stopień referencji (wyrażający się np. wyższą wyceną punktu). Trafiają tam chorzy, których leczenie jest trudniejsze, złożone i bardziej kosztowne.

Większość reumatologów zgodzi się ze mną, że tzw. wycena punktowa wielu świadczeń wymaga udoskonalenia i powinna być przedmiotem szerokiej dyskusji.

Dużo emocji i polemik wywołały w ostatnich miesiącach problemy programów lekowych w reumatologii. Nie wchodząc w szczegóły, uważam, że powinniśmy dąży do zwiększenia obszaru decyzyjności lekarza leczącego chorego w ramach programu (w uzasadnionych przypadkach w porozumieniu z Zespołem Koordynującym ds. Leczenia Biologicznego w Reumatologii), pełnego dostosowania wymogów programów do zasad terapii podanych przez Europejską Ligę Przeciwreumatyczną EULAR oraz zmniejszenie obciążeń administracyjnych jakie łączą się z obsługą leczenia chorych w ramach programów lekowych. Środowisko reumatologów ma odczucie, że zmiany wymagają regulacje prawne uzależniające konstrukcje programów od zgody firm farmaceutycznych – producentów leków. Być może to stoi na przeszkodzie w utworzeniu jednego, nowoczesnego przejrzystego programu terapeutycznego dla chorych na reumatoidalne zapalenie stawów. Nie przedłużam tego tematu, bo był on przedmiotem dyskusji publicznej i stanowisk prezentowanych przez Polskie Towarzystwo Reumatologiczne i będzie na pewno o nim jeszcze dzisiaj mowa. Trudno jednak nie przeciwstawić się istotnym utrudnieniem w dostępie niektórych chorych do niektórych uznanych form leczenia, a także zawiłości regulacji prawnych uniemożliwiających jednolitą interpretację możliwości i obowiązków lekarza leczącego chorych, których terapia jest finansowana z programu lekowego. Jestem przekonany, że poczynione kroki poprawy w tym zakresie będą kontynuowane aż do rzeczywistego rozwiązania tego istotnego dla wielu z nas i naszych chorych problemu.

Podkreślić pragnę, że  Polskie Towarzystwo Reumatologiczne jest przekonane, że usprawnienie zasad leczenia w programach lekowych nie musi łączyć się z zwiększeniem kosztów ponoszonych przez płatnika.

Polskie Towarzystwo Reumatologiczne uczestniczy w edukacji podyplomowej reumatologów i lekarzy innych specjalności. Organizowane są liczne konferencje i kursy, w części ich organizatorem jest Towarzystwo. Cieszymy się, że w ubiegłorocznym XXII Kongresie PTR wziął udział prezydent American College of Rheumatology, prezydent EULAR i prezydent Towarzystwa Euro-Azjatyckiego Reumatologów.         

W lutym br. w Katowicach odbył się po raz pierwszy w Polsce Światowy Kurs nt. Twardziny Układowej EUSTAR, wysoko oceniony przez uczestników i władze EUSTAR – Europejskiej Organizacji ds. Twardziny Układowej.

Pewien niepokój budzi zróżnicowane nauczanie  reumatologii studentów medycyny, szczególnie w okresie systemowych zmian programowych (szósty rok studiów jako „rok stażowy”). Trzeba pamiętać, że dla większości lekarzy okres studiów to jedyny kontakt w życiu zawodowym z reumatologią.

Jesteśmy w okresie przekształceń dwumiesięcznika „Reumatologia” w czasopismo o standardach światowych, a jednocześnie już za kilka miesięcy polscy  reumatolodzy powinni otrzymać nowe, polskojęzyczne czasopismo edukacyjne. Funkcjonuje też kilka edukacyjnych portali internetowych dla lekarzy reumatologów.

Polska reumatologia jest dyscypliną ukierunkowaną przede wszystkim na praktykę kliniczną i wydaje się, że bardziej intensywny rozwój nauki w zakresie naszej specjalności jest jednym z wyzwań dla całego  środowiska. Pewien niepokój wśród koleżanek i kolegów wzbudziły zmiany w Instytucie Reumatologii im. prof. Eleonory Reicher w Warszawie. Dla dobra całej reumatologii istotne jest istnienie centralnej placówki reumatologicznej zapewniającej wysoki poziom świadczeń klinicznych i prowadzącej działalność naukową.

Polskie Towarzystwo Reumatologiczne jest  świadome zmieniającej się w roli i miejsca lekarskiego towarzystwa naukowego w całości systemu lecznictwa i nauki. Jesteśmy reprezentantem środowiska, dążymy do dalszego rozwoju współpracy z organizacjami profesjonalistów zdrowia i stowarzyszeniami pacjentów, a przede wszystkim dalej chcemy współdziałać z organizatorami lecznictwa w kształtowaniu jak najbardziej efektywnego systemu i podstaw legislacyjnych polskiej reumatologii.

Ciągle aktualny jest też problem kształtowania świadomości społecznej o współczesnej reumatologii. Dotyczy to całego społeczeństwa, a także kolegów lekarzy innych specjalności. Wyobrażenie reumatologii jakie ukazują media zbyt często jest przestarzałe i dalekie od stanu rzeczywistego.

Kierując się troską o naszych chorych, prosimy o współdziałanie wszystkich zainteresowanych poprawą zdrowotności społeczeństwa polskiego, stale pamiętając, że choroby reumatyczne są częste, zwykle przewlekłe oraz powodują duże koszty ekonomiczne i społeczne, a co ważne można je coraz skuteczniej leczyć.